Bez powrotu

Są takie dni,
gdy ciężar słów
niewypowiedzianych,
przytwierdza
do ulicznego bruku
ukochanego miasta.

Są takie dni
gdy jedna chwila
dzień najpiękniejszy
słowem niewypowiedzianym
w mękę straszną
przemienia.

Lecz co powiedziec mam
w dni takie,
gdy widzę w oczach Twoich
piękno poranka
i nocy zapach,
które już nie wrócą,
wrócić nie chcą.

Są takie dni,
gdy prawda jest
moją niemocą.
Wtedy nie mówię nic.
Po cichu kocham.

Kraków, noc 13-14 marca 2009 r.