Tygodnik jak bardzo Powszechny?

Znamienne hasło rocznicowe “Tygodnika” brzmiało następująco: “Od 60 lat niewygodny”. Przez lata komunistyczne niesione na opozycyjnej fali pismo w latach dziewięćdziesiątych zaczęło stawać się niewygodne także dla swoich dotychczasowych czytelników. Jednak ci sami czytelnicy ocalili pismo od likwidacji, która zajrzała w okna redakcji z ul. Wiślnej w czasie ogólnoświatowego kryzysu.

“Tygodnik Powszechny” to bez wątpienia jedno z najważniejszych pism w historii polskiej prasy. Jako całkowicie niezależne przetrwało lata komunizmu, znalazło swój sposób na walkę z cenzurą i władzą PRL-u. Przez lata stał się “Tygodnik” ostoją wolności i wolnej myśli, nie tylko katolickiej. Jednak paradoksalnie to właśnie lata komunistyczne były dla “Tygodnika Powszechnego” czasem największej poczytności. Spore zaangażowanie w politykę na początku lat dziewięćdziesiątych po stronie jednej opcji, bliski związek z “Gazetą Wyborczą” oraz krytyka kościoła nieakceptowana przez wielu hierarchów doprowadziły do spadku sprzedaży pisma. “Tygodnik” zupełnie naturalnie przestał być wtedy pismem opozycyjnym, stał się jednak pismem politycznym. Co gorsza związał się ze środowiskiem liberalnym, co dla wielu było nie do przyjęcia. Ta łata bez wątpienia pozostaje na “Tygodniku” do dziś.

Tekst w całości dostępny jest na portalu Niedoczytania.pl jako część ankiety poświęconej „Tygodnikowi Powszechnemu”. http://niedoczytania.pl/tygodnik-jak-bardzo-powszechny/